Seryjny samobójca wraca?! Biegli uznali, że w samochodzie posła Wójcikowskiego uszkodzone były przewody hamulcowe!

poniedziałek, 21.08.2017 r.

 

foto: screen z Youtube.com

Coraz więcej wskazuje na to, że wypadek samochodowy w jakim zginął poseł Rafał Wójcikowski (Kukiz'15) nie był zwykłym wypadkiem komunikacyjnym. Działający na zlecenie prokuratury biegli właśnie potwierdzili, że przewody hamulcowe Volkswagena Bory, którym podróżował poseł Wójcikowski, były uszkodzone. Wiążąc powyższe z innymi niejasnościami, co do okoliczności śmierci Wójcikowskiego, zasadnym staje się postawienie pytania - czy nie była to przypadkiem robota seryjnego samobójcy?

   

r e k l a m y


  

Przypomnijmy - poseł Rafał Wójcikowski zginął 19 stycznia 2017 r. na drodze ekspresowej S8 na wysokości miejscowości Wędrogów. Poseł jechał z rodzinnego Tomaszowa do Warszawy, gdy kierowany przez niego Volkswagen Bora nagle zjechał na bok i uderzył w barierki ochronne. W efekcie Volkswagen stanął w poprzek drogi. Obok rozbitego auta zatrzymał się drugi samochód, którego kierowca i pasażerowie chcieli udzielić pomocy. Nie zdążyli. Nadjechał bowiem Ford Transit, który z impetem uderzył w pojazd parlamentarzysty. Kierowca Forda Transita zeznawał później, że nie widział stojącego na drodze pojazdu posła Wójcikowskiego, gdyż był on nieoświetlony.

 

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi, że biegły, który na zlecenie prokuratury badał stan techniczny Volkswagena Bory, w którym zginął poseł Rafał Wójcikowski, stwierdził iż samochód ten miał uszkodzony przewód hamulcowy. Zastanawiające jest to, że przewody hamulcowe ulegają uszkodzeniom niezwykle rzadko w trakcie wypadków drogowych. Tak przynajmniej twierdzi inny biegły specjalizujący się w badaniu wypadków komunikacyjnych, z jakim rozmawiali dziennikarze "Rzeczpospolitej".
    

r e k l a m y

 


    
Wątpliwości budzi jeszcze jedna rzecz - o czym również pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita". Po tym jak Wójcikowski uderzył w barierki ochronne, ale przed tym jak uderzył w niego Ford Transit, pojazd posła Ruchu Kukiz'15 mijał biały TIR. Jego kierowca nie zatrzymał się, aby udzielić pomocy. Uznał, że nie ma takiej potrzeby i pojechał dalej. Przed prokuraturą miał zeznać, że Volkswagen Bora stał w poprzek drogi na włączonych światłach awaryjnych. To dziwne, bowiem jadący chwilę później kierowca Forda Transita stwierdził, że pojazd Wójcikowskiego nie był w żaden sposób oświetlony. Zeznanie o tym, że Volkswagen Bora, gdy stał w poprzek drogi, nie był oświetlony potwierdza fakt, iż policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, znaleźli akumulator z samochodu posła leżący ok. 20 metrów od miejsca wypadku. A światła awaryjne nie włączą się bez akumulatora.

 

Źródło: Jak zginął poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski (Rp.pl)

 

r e k l a m y


 

    


    

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies 

oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. 

Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie 

stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.