niewygodne.info.pl

 

     Jawny rejestr umów oraz stanowisk opłacanych z publicznej kasy - oto czego brakuje w polskiej polityce!

środa, 13.09.2017 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

Jeszcze nie tak dawno (2012 r.) PiS chciał wprowadzić ustawę o Centralnym Rejestrze Oświadczeń. Rejestr ten miałby informować, kto z działaczy partyjnych lub członków ich rodzin jest zatrudniony w spółkach Skarbu Państwa, w ministerstwach, agencjach rządowych oraz jakie z tego tytułu pobiera pensje. Może warto powrócić do tego pomysłu teraz, kiedy PiS ma większość w parlamencie? Jeśli rejestr rozszerzyć o spis umów, jakie ministerstwa i agencje rządowe zawierają z prywatnymi wykonawcami, to byłoby to epokowe wydarzenie w zakresie transparentności polskiej polityki!

 

W kontekście ostatniej afery billboardowej warto zastanowić się, co nasi politycy mogą zrobić, aby świat polityki był zdecydowanie bardziej transparentny? Otóż jednym z pomysłów jest stworzenie Centralnego Rejestru Oświadczeń. Co istotne - to pomysł samego PiS z 2012 roku.

            

r e k l a m y


       

Przypomnijmy - w listopadzie 2012 roku członkowie partii Jarosława Kaczyńskiego, widząc jak platformiany układ i kolesiostwo oplotły całą Polskę ("Puls Biznesu" opublikował wówczas listę 428 działaczy PO, członków ich rodzin oraz znajomych, którzy znaleźli zatrudnienie we władzach państwowych spółek i agencji), zaproponowali utworzenie Centralnego Rejestru Oświadczeń. Według ogłoszonych wówczas założeń do projektu ustawy rejestr ten miałby informować, kto z działaczy partyjnych lub z członków ich rodzin jest zatrudniony w spółkach Skarbu Państwa, w ministerstwach, agencjach rządowych oraz jakie z tego tytułu pobiera uposażenie, premie czy nagrody.

Zgodnie z informacjami posłów PiS, którzy w 2012 roku zachęcali do rozpoczęcia prac legislacyjnych nad tym rozwiązaniem,
funkcjonowanie Centralnego Rejestru Oświadczeń miałoby działać na takiej samej zasadzie jak oświadczenie majątkowe składane przez polityków i dostępne w internecie. Niezłożenie oświadczenia przez danego polityka lub członka jego rodziny albo zatajenie w nim informacji skutkowałoby zwolnieniem z posady. Postępowanie wyjaśniające prowadzić miałoby Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA).

   

r e k l a m y


 

Jak dla mnie to był świetny pomysł, który ewentualnie można jeszcze rozwinąć o dodatkowy załącznik w postaci rejestru umów cywilno-prawnych, jakie ministerstwa i agencje rządowe zawierają z prywatnymi wykonawcami. Istnienie takiego rejestru z pewnością pomogłoby uczynić świat naszej polityki zdecydowanie bardziej transparentnym

 

Powstaje pytanie - czy PiS, mając ku temu idealną sposobność (większość parlamentarna + Prezydent), zdecyduje się na uchwalenie ustawy powołującej tego typu rejestr? Po "smrodzie" jaki powstał w związku z aferą billboardową za 19 mln zł, przyjęcie ustawy o jawnym i dostępnym dla każdego rejestrze umów oraz stanowisk opłacanych z publicznej kasy byłoby bardzo dobrym posunięciem. Czy PiS się odważy i wprowadzi do polskiej polityki zupełnie nowe standardy?

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP