niewygodne.info.pl

 

     Mało znany fakt: To rząd Marka Belki (2004 r.) formalnie potwierdził zrzeczenie się przez Polskę reparacji od Niemiec!

wtorek, 2.01.2018 r.

    

 foto: Andrzej Barabasz | Adam Nurkiewicz - Senat RP (Wikipedia / CC by-SA 3.0)

Zrzeczenia się reparacji przez rząd Bieruta, które miało miejsce w 1953 roku, nie chciał formalnie potwierdzić żaden późniejszy polski rząd - ani za czasów PRL, ani w III RP (mimo np. silnych nacisków ze strony RFN na Tadeusza Mazowieckiego). Zrobił to dopiero (i to bez żadnych nacisków!) rząd Marka Belki - w 2004 roku. Ministrem spraw zagranicznych był wówczas Włodzimierz Cimoszewicz. Powstaje pytanie - dlaczego?

 

Przypomnijmy - 23 stycznia 1953 r. marionetkowy rząd Bolesława Bieruta wydał formalne oświadczenie o zrzeczeniu się reparacji wojennych od Niemiec. Rząd RFN od samego początku zdawał sobie sprawę, że oświadczenie to - z uwagi na fakt, iż zostało wydane pod przymusem ZSRR - będzie mogło być podważone. Dyktat ZSRR naruszał bowiem suwerenność państwa polskiego oraz stawiał ówczesny rząd PRL w pozycji nierównoprawnego partnera stosunków międzynarodowych.

              

r e k l a m y


       

W kontekście powyższego prof. Stanisław Żerko, ekspert od spraw stosunków polsko-niemieckich, słusznie zauważa, że nasi zachodni sąsiedzi od Adenauera do Kohla "wychodzili ze skóry, by uzyskać potwierdzenie wyrzeczenia się przez rząd Bieruta reparacji". Kwestia w tym, że bierutowego zrzeczenia się reparacji formalnie nie chciał potwierdzić ani rząd Józefa Cyrankiewicza w 1970 roku, ani rząd Tadeusza Mazowieckiego w 1990 roku, mimo silnych nacisków RFN. Zła passa Niemców nie trwała jednak wiecznie. W końcu trafili na rząd Marka Belki, gdzie szefem MSZ był Włodzimierz Cimoszewicz. Ale po kolei...

Najpierw 10 września 2004 r. Sejm RP przyjął uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech. Uchwała ta miała być odpowiedzią na żądania "niemieckich ziomków" z Prus Wschodnich, którzy pod przewodnictwem Eriki Steinbach badali grunt w kwestii ewentualnych odszkodowań za wysiedlenia po II wojnie światowej. W treści sejmowej uchwały stwierdzono jednoznacznie, iż "Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę".

I nagle do gry wkracza kierowana przez Marka Belkę Rada Ministrów, która 19 października 2004 r. wydaje następujące stanowisko: "Oświadczenie Rządu PRL z 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych Rząd RP uznaje za obowiązujące (...) Oświadczenie z 23 sierpnia 1953 r. było podjęte zgodnie z ówczesnym porządkiem konstytucyjnym, a ewentualne naciski ze strony ZSRR nie mogą być uznane za groźbę użycia siły z pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego, wyrażonych w Karcie Narodów Zjednoczonych".

       

r e k l a m y


 

Stanowisko to (wydane bez żadnych nacisków ze strony Niemiec!) ostatecznie potwierdziło, że strona polska zrzekła się roszczeń dotyczących reparacji wojennych od Niemiec. Usankcjonowało ono decyzję marionetkowego rządu Bolesława Bieruta z 1953 roku, który działał pod przymusem ZSRR, i którego decyzje mogły być przez to podważone. Niestety, ekipa Belki postanowiła inaczej, co ostatecznie zamyka nam dziś prawną drogę do uzyskania jakichkolwiek reparacji. Temat ten może być wykorzystywany tylko pod względem politycznym. Prawnie już nic nie uzyskamy.

 

Źródło: Stanisław Żerko (Twitter.com)

r e k l a m y


  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

Blog niewygodne.info.pl stosuje pliki cookies. 

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

 

     

R E K L A M Y

a

 

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP